2010-03-31

Nojewo, Kikowo, Chrzypsko Wielkie, Ryżyn..czyli piechotą po torach

Wreszcie zrobiło się ciepło. Prognozy pogody były optymistyczne..+21 stopni. Postanowiłem przejść się zabytkową nieczynną linią kolejową relacji Szamotuły-Międzychód. Wyruszyłem polną drogą w kierunku Nojewa..









Żurawie...tylko mnie usłyszały i "dały nogę"!









podobnie zrobił rolnik
 Orle-triumfalne wejście











wróbel chował się za gałązką











a pies   patrzył na mnie jakoś dziwnie...ale na szczęście nie wyskoczył!  









wreszcie wkroczyłem na tory przed Nojewem....no cóż... ładnych parę lat tędy nic nie jechało...choineczki wyrosły dorodne                                                                                                                                                        






pierwszy ceglany wiadukt kolejowe z ok. 1908 roku                                              

powoli dochodzę do Nojewa..w oddali wieża ciśnień z 1907 roku i stacja kolejowa










 
















zachował się jeszcze poniemiecki napis











stacja i dworzec...stan jak na zdjęciu











 pozostałości dwujęzyczne











wnętrze poczekalni i kasy biletowej











pomieszczenia stacji..a ten "mebel" to pozostałości wagi










widok od frontu











widok na kościół neogotycki p.w. św. Andrzeja Boboli z 1865 r. ze strzelistą wieżą









kolejny wiadukt













































ciekawy napis na  łukiem ...










co oznacza D.O.M. Poznań 1960 ????










Kolejna stacja..Kikowo...tylko brać i mieszkać











 okienko biletowe
















ten mniejszy budynek to budynek gospodarczy z WC....










i dalej w drogę...radzę zabrać na taką przechadzkę buty z twardą podeszwą











autoportret











schody??!!..raczej kaskada odwadniająca










te tak samo uciekały! tylko dlaczego???











no..to była miłość od pierwszego wejrzenia...długo pozowała..lecz po chwili
























wiadukty na zdjęciu wybudowano dla rolników w celu przejazdu z pola na pole..a sam wąwóz gdzie leżą szyny został wykopany


































































widok z nasypu na j. Chrzypskie











zbliżamy się do największego obiektu na trasie ...mostu kolejowego, tym razem żelaznego










nie, nie, nie..mój lęk wysokości nie pozwolił po nim przejść..i wybrałem bardziej bezpieczną trasę.....










...po kładce drewnianej




























most w całej okazałości































widok na Chrzypsko Wielkie



































stacja w Chrzypsku Wielkim...częściowo zamieszkana










przy stacji miodek w pasiekach..pierwszy obchód właściciela




















po małym postoju w Chrzypsku powrót na trasę




znów bliskie spotkania trzeciego stopnia








przed Ryżynem kolejny ceglany most












wreszcie spotkałem ludzkie postacie..i to jakie!!!



Ryżyn...stacja zamieszkała











































Samochód ewakuacyjny pokazał się na horyzoncie .....
i tutaj wycieczkę zakończyłem...powrócę jednak później, żeby dojść przez Sieraków do Międzychodu...polecam wszystkim tę trasę...warto..i to by było na tyle...buuuuu


3 komentarze:

  1. Fajna wycieczka. Najbardziej spłoszone były te dwie na wiadukcie ;-)

    Pozdrawiam,
    Maciej.

    OdpowiedzUsuń
  2. Witam! Swietny material! Nie orientujesz sie czy na tej trasie byla stacja, która byla blaszana wiara przystankowa? Pytam poniewaz za dzieciaka jechalem z Szamotul na wycieczke wysiedliśmy na wspomnianej stacji której nazwy mnie pamietam i szliśmy przez las do jakiegoś palacyku. Zachoodze co to za palacyk,gdyż chcialbym powrócić w to miejsce. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Być może chodzi o przystanek Kłosowice, nie ma tam dworca, jest wiata - choć nie kojarzę by była blaszana.
      A szliście być może do Chalina

      Usuń